poniedziałek, 27 czerwca 2016

Quembec, czyli kilka słów o tym, czym się zajmuję


Nigdy nie chciałam pracować w korporacji. Wychodzenie z domu o 8 rano i powrót o 20.00 to zdecydowanie nie mój świat, a takie są niestety realia w wielu mediolańskich firmach. Wiem, że wiele osób marzy o robieniu kariery, wspinaniu się po jej kolejnych szczeblach. Wiele osób (jak na przykład mój wybranek) lubi tworzenie formuł w Excelu, robienie prezentacji, wykresów. Mi natomiast od kilku lat marzyła się praca...z domu. Przez długi czas nie miałam jednak pomysłu na to, co właściwie chciałabym robić. Po kilku dorywczych pracach i podjęciu decyzji, że czas najwyższy rozejrzeć się za poważną pracą (niech już nawet będzie ta korporacja!), nagle pojawił się w mojej głowie pomysł na Quembec


Robienia na drutach nauczyła mnie mama, kiedy miałam kilkanaście lat. Któryś rok z kolei natomiast, mój ukochany zażyczył sobie w ramach prezentu bożonarodzeniowego ręcznie robiony szalik. Właśnie podczas dziergania przy trzeszczącym kominku w długi zimowy wieczór zapytałam moją mamę: 'Mamoooo, a może zrobiłabyś mi taki fajny dziergany puf jak u Maćka [mojego brata]?' Mama (widząc druty w moich rękach) odpowiedziała mi uprzejmie: 'Sama sobie zrób'. Spróbowałam raz, klęłam przez kilka godzin. Spróbowałam drugi, znowu coś nie tak. Za którymś razem udało mi się wreszcie zrobić wymarzony puf. Byłam z siebie tak zadowolona, że powoli i nieśmiało zaczęłam myśleć o tym, że przecież przyjemne można połączyć z pożytecznym i czemu by tak nie zacząć sprzedawać rękodzieła. Minęło kilka miesięcy, a ja od tego czasu zrobiłam kilkadziesiąt puf, szydełkowych koszyczków, dywanów etc, a już za kilka miesięcy będę mogła oficjalnie nazwać się właścicielką firmy. Trzymajcie za mnie kciuki, a tymczasem zapraszam Was do oglądania moich prac.


P.S. Nazwa quembec to zitalianizowana wersja polskiego kłębka. Wymyślił ją mój chłopak i spodobała mi się tak bardzo, że chociaż odnosi się do mojego sklepu z rękodziełem, postanowiłam też nazwać tak bloga.

Quembec

2 komentarze:

  1. Bardzo spodobała mi się Twoja historia. Będę śledzić i trzymam kciuki za sukcesy :) Też mieszkam we Włoszech i też wzięłam życie w swoje ręce. Jeśli masz ochotę, zapraszam na mój blog: wloski-przez-skype.pl

    Pozdrawiam serdecznie!
    Ala

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! A Twojego bloga już śledzę przez fb :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2016 Quembec - lifestyle po włosku , Blogger