niedziela, 18 września 2016

Home sweet home, czyli praca w domu

W jednym z pierwszych postów pisałam o tym, że moim marzeniem była praca w domu. Marzenie to udało mi się spełnić i chociaż praca taka jest prawdopodobnie mniej efektywna niż w biurze ("no to jeszcze odkurzę i biorę się do roboty; a może jeszcze zaparzę herbatkę...o, to i pranie nastawię"), to mimo wszystko opcja taka zdecydowanie mi odpowiada. Odpowiada też mojemu psu, który nie oddala się ode mnie nawet na krok i podczas gdy ja dziergam w fotelu, Daisy układa się wygodnie na łóżku i oddaje się drugiemu po jedzeniu ulubionemu zajęciu, czyli spaniu :). Poniżej wrzucam kilka zdjęć mojej pracowni, w którą zamieniłam nasz pokój gościnny. Miłej niedzieli!









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Quembec - lifestyle po włosku , Blogger