sobota, 28 stycznia 2017

Sałatka z tortellini i suszonymi pomidorami

Sałatka z tortellini i suszonymi pomidorami
Dzisiaj pomysł na pyszną sałatkę z tortellini, suszonymi pomidorami i rukolą. Odkąd podkradałam przepis mojej przyjaciółce, sałatka ta gości na moim stole co kilka dni. Jest banalnie prosta w przygotowaniu, a dzięki dodaniu pierożków jest też bardzo sycąca i  świetnie sprawdzi się jako samodzielne danie. 

Składniki dla 2-3 osób:
- pół paczki tortellini (250 gramów)
- kilka garści rukoli
- 5-6 suszonych pomidorów
- kilka łyżek oliwy z zalewy z suszonych pomidorów
- opakowanie mozzarelli w kulkach lub 100 gramów fety
- 2 łyżki pestek dyni
- sól, pieprz



Ugotować tortellini w osolonej wodzie (ja używam tych z nadzieniem serowo-szpinakowym). Po odcedzeniu zalać je łyżką oliwy z zalewy, dzięki czemu pierożki nie będą się sklejać. Pestki dyni podprażyć na patelni. Gdy tortellini przestygną, dodać pokrojone suszone pomidory, rukolę, mozzarellę bądź fetę, uprażone pestki i resztę oliwy. Przyprawić solą, pieprzem i wymieszać. Smacznego!



środa, 25 stycznia 2017

Najlepsze pizzerie w Mediolanie

Najlepsze pizzerie w Mediolanie
Od kilku dni w Mediolanie świeci słońce i powoli zaczynam czuć wiosnę. Spacery w taką pogodę to sama przyjemność, dlatego w najbliższych tygodniach mam zamiar wyjść na miasto z aparatem i pokazać Wam moje ulubione miejsca. Dzisiaj jednak postanowiłam zrobić listę najlepszych (moim zdaniem oczywiście) pizzerii w mieście. Co prawda mój Ukochany namawiał mnie, żebym wstrzymała się z tym postem, bo najpierw musimy KONIECZNIE wypróbować wszystkie pizzerie o których słyszał, ale listę mogę zawsze aktualizować, a wydaje mi się, że mojego faworyta i tak nikt nie pobije. :)

PIZZA AM

AdresCorso di Porta Romana, 83

Miłość od pierwszego wejrzenia. Gdy tylko ktoś przyjeżdża do mnie z Polski w odwiedziny, pizza Am jest obowiązkowym punktem. Miła obsługa, a pizza WSPANIAŁA. Co prawda lokal prawie zawsze wypełniony jest po brzegi  i trzeba dość długo czekać na miejsce, ale i to nie jest problemem, bo oczekiwania umila kieliszek prosecco i kawałek pizzy. Wybór w menu ograniczony do 6-7 pozycji, co moim skromnym zdaniem jest ogromnym plusem, bo pizza powinna być dobra sama w sobie, a nie przykryta milionem dodatków. Moje ulubione wersje to klasyczna margherita (Una Bella Margherita) i Pometto Pasquale, pizza-kanapka z kulkami mozzarelli, parmezanem, wędzonym serem scamorza, pomidorkami i rukolą. Coś pysznego! W zeszłym roku powstała kolejna pizzeria tego samego właściciela - PIZ przy via Torino 34 (kilka minut od katedry Duomo). 

Godziny otwarcia:
Poniedziałek- zamknięte
Wtorek- Piątek- 12.00-15.00, 19.00-23.00
Sobota- 13.00-15.00, 19.00-23.00
Niedziela- 19.00-23.00


JOHNNY TAKE UE'

Adres Viale Bligny, 16

Do Take Uè trafiłam przez przypadek. Przyjechała do mnie na weekend rodzina, planowaliśmy niedzielny obiad w Am lub Piz, a niestety i jeden i drugi lokal był zamknięty. Spacerowaliśmy akurat nad Darseną, szukaliśmy więc w internecie pobliskiego lokalu otwartego w niedzielne popołudnie (co wcale nie jest takie łatwe) i tak znaleźliśmy położoną koło Uniwersytetu Bocconi malutką pizzerię Johnny pizza a portafoglio. Nie spodziewałam się zbyt wiele po lokalu zajmującym się głównie sprzedażą na wynos, jednak szybko zmieniłam zdanie. Pizza jest naprawdę świetnej jakości. Poza klasycznymi pozycjami można zamówić na wynos składaną na cztery pizzę a portafoglio, którą bez problemu zjemy w biegu. O ile się nie mylę, od poniedziałku do piątku w porze obiadowej margherita a portafoglio kosztuje tylko 3 euro. 

Godziny otwarcia:
Poniedziałek-Niedziela: 11.30 - 15.30, 18.30 - 23.30



               
I SEGRETI DI PULCINELLA

AdresVia Carlo D'Adda, 2

Pizza może nie jest tak dobra jak w dwóch powyższych lokalach, ale lubię tam wracać. Atmosfera jest nieco spokojniejsza, więc można spędzić tam miły wieczór. Ceny są niższe, wybór pizz zdecydowanie większy. 

Godziny otwarcia:
Poniedziałek- zamknięte
Wtorek- Sobota: 11.30 - 14.30, 19.00-00.00
Niedziela: 19.00-00.00


Jeśli polecacie jakąś inną pizzerię w Mediolanie, to zapraszam do komentowania, bardzo chętnie wybróbuję. A tymczasem odkryłam, że Johnny Take Uè dostarcza pizzę w mojej dzielnicy, także już wiem, co zjem dziś na kolację :)

czwartek, 12 stycznia 2017

Zielony koktajl szpinakowo-bananowy

Zielony koktajl szpinakowo-bananowy
Nie wiem czy to ja się starzeję, czy czas ucieka jakoś szybciej, ale nawet nie zauważyłam kiedy minęły święta czy Sylwester, a już jest połowa stycznia! Po dłuuuugich feriach w Polsce, czas wreszcie zabrać się do pracy. Jak co roku o tej porze mam kilka postanowień, które chciałabym zrealizować. Mam nadzieję, że jak "powiem" o nich głośno, to łatwiej będzie mi się zmobilizować do ich przestrzegania. Co jest na liście? Oczywiście zdrowe odżywianie! :) Kto mnie zna, ten wie, że jestem prawdziwą miłośniczką śmieciowego jedzenia. Prawie 1,5 roku temu zrezygnowałam z mięsa, licząc też po cichu na to, że zacznę jeść zdrowiej i zrezygnuję z wizyt w fast foodach. I co się okazało? Nawet w fast foodach można znaleźć mnóstwo wegetariańskich kanapek i burgerów, nie mówiąc już o frytkach czy pizzy. W tym roku postanowiłam więc być realistką i zamiast obiecywać sobię, że zrezygnuję z niezdrowego jedzenia, postanowiłam uzupełnić swoją dietę o wartościowe produkty. Jako priorytet postawiłam na uzupełnienie białka i żelaza, żeby nie dopuścić do niedoborów po przejściu na wegetarianizm. A gdzie jest dużo żelaza? Oczywiście w szpinaku, dlatego dzisiaj podrzucam przepis na koktajl szpinakowo-bananowy, który piję od kilku dni i który jest naprawdę smaczny. 



Składniki na 2 porcje:
  • 2 duże garście szpinaku
  • 2 banany
  • 1 szklanka soku jabłkowego
  • 1 szklanka wody
  • sok z połowy cytryny
  • łyżka nasion chia
Wszystkie składniki zmiksować w blenderze i podawać. Smacznego!
Copyright © 2016 Quembec - lifestyle po włosku , Blogger