poniedziałek, 24 lipca 2017

Gotowanie po włosku: risotto ai funghi

Doszły mnie słuchy, że w Polsce pojawiają się już pierwsze grzyby. U mnie na targu jeszcze ich nie widać, chociaż mam nadzieję, że szybko się to zmieni i będę mogła wreszcie zaopatrzyć się w kurki (które ubóstwiam) i borowiki. 


Oczywiście wspominam o grzybach nie bez powodu. Dzisiaj chciałabym się z Wami podzielić przepisem na risotto ai funghi, czyli risotto grzybowe. Do jego przygotowania wykorzystałam pieczarki. Jeśli jednak macie możliwość kupienia/nazbierania świeżych borowików, to jak najbardziej polecam. 

Składniki dla 2 osób:

- 150 gramów ryżu Arborio
- 200 gramów pieczarek/borowików
- 40 gramów masła
- 30 gramów parmezanu lub grana*
- 25 gramów białego wina
- pół małej cebuli
- pół litra bulionu 
- natka pietruszki
- odrobina oliwy z oliwek
- sól, pieprz

1. Pieczarki myjemy i jeżeli skórka jest ciemna, obieramy. Osuszamy i kroimy w kostkę. 

2. W rondelku rozpuszczamy połowę masła i smażymy pokrojoną w kostkę cebulę. Gdy lekko się zarumieni, dodajemy pieczarki. Smażymy przez około 5 minut, od czasu do czasu mieszając.

3. Do rondelka dodajemy ryż i smażymy kolejne kilka minut, pilnując, żeby ryż się nie przypalił. 

4. Dodajemy wino, a gdy alkohol wyparuje, zaczynamy dodawać bulion. Kiedy płyn wchłonie się, dodajemy kolejne łyżki bulionu. Powtarzamy czynność, aż ryż będzie wystarczająco miękki (kilkanaście minut).

5. Do ugotowanego ryżu dodajemy parmezan, resztę masła i posiekaną natkę pietruszki (ilość według uznania). Przyprawiamy do smaku solą, pieprzem i odrobiną oliwy z oliwek. Smacznego!

* Nie wiem jak z dostępnością w Polsce, ale we Włoszech można znaleźć wegetariańskie sery podobne do parmezanu czy grana padano. Nie zawierają one podpuszczki zwierzęcej. Jednym z nich jest Gran Moravia. 


Ocena: Risotto to danie, które powinno udać się każdemu. Jest łatwe w przygotowaniu i co ważne dla nielubiących zmywać - jednogarnkowe :). Wersję z szafranem robiłam już nie raz, jednak z pieczarkami to moje pierwsze podejście. Pierwsze i (nieskromnie mówiąc) udane, bardzo polecam. Tymczasem z niecierpliwością czekam na kurki!



Przepis pochodzi ze strony GialloZafferano, jednak został nieco zmodyfikowany.


Jeżeli lubicie kuchnię włoską i chcecie być na bieżąco z moimi wpisami, zapraszam do polubienia strony na facebooku: Quembec - lifestyle po włosku :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Quembec - lifestyle po włosku , Blogger