piątek, 21 lipca 2017

Lokale w Mediolanie, które musisz odwiedzić

Gdzie w Mediolanie napić się dobrego wina i nie wydać przy tym majątku? Gdzie wybrać się na aperitivo przy akompaniamencie muzyki na żywo? Gdzie zjeść ciepłe cornetti z pysznym pistacjowym kremem? Dzisiaj podzielę się z Wami niedawno odkrytymi lokalami, które szybko skradły moje serce.


1. Forno di Barona 
via Lago dei Nemi, 25

Dwa tygodnie temu założyłam na facebooku grupę dla miłośników Italii. Rozmawialiśmy akurat o ulubionych włoskich deserach i pojawił się temat brioche. Ale chwileczkę...przecież brioszka to wyrób francuski? I tutaj ciekawostka - w Mediolanie na śniadanie zamawia się brioche i cappuccino. Co dostaniemy jeśli zamówimy brioche? Albo włoskie cornetti, albo franuskie croissant. Nie będzie to jednak miało nic wspólnego z francuską bułką brioszką. Jeśli jednak pojedziemy na Sycylię i poprosimy o brioche, to dostaniemy właśnie brioszkę, wypełnioną na przykład włoskimi lodami. Co więc zjemy na śniadanie na Sycylii? Cornetto i cappuccino. A gdy w Mediolanie zamówimy w barze cornetto, to bardzo możliwe, że dostaniemy rożka Algidy. Trochę pokręcone, prawda? :) 


Włoskie cornetto to nic innego jak drożdżowy rogalik, bardzo zresztą podobny do croissanta. Najlepiej smakuje jeszcze ciepły, wypełniony kremem pistacjowym. Świetne cornetti jadłam właśnie na Sycylii, postanowiłam jednak poszukać baru, gdzie serwują dobre rogaliki także w Mediolanie. Przeszukując Internet, natrafiłam na Forno di Barona. To piekarnia połączona z barem, która czynna jest całą dobę. Znalazłam informację, że codziennie po 22 serwowane są jeszcze ciepłe rogale, także gdy tylko wybiła 22, ruszyliśmy na łowy. Miejsce, w którym znajduje się piekarnia, nie robi najlepszego wrażenia, ciężko też do niego trafić, bo nie jest widoczne z ulicy. Jeśli jednak uda Wam się tam już dostać, to na pewno nie pożałujecie. Krem z pistacji jest po prostu wspaniały. Cornetto kosztuje jedynie 1 euro. Polecam!

2. Semplicemente vino
via Domokos, 4 
To nieduży lokal na zachodzie Mediolanu, gdzie można napić się pysznego wina za... 2 euro! Prosecco, rosato, do wyboru do koloru. Nie brakuje też rzemieślniczych piw. Razem z kieliszkiem wina/piwa dostaniemy obłędne oliwki, tarallini i miseczkę chipsów. Dodatkowo za 4 euro możemy zamówić deskę włoskich serów i salami. Oczywiście kupimy tam też wino na wynos (na przykład w 5 litrowej butli :)). Jeśli więc marzy Wam się piknik w parku z butelką dobrego wina w ręku, to lepiej kupić je u Alessandro (właściciela lokalu), niż w supermarkecie. Pamiętajcie tylko, że w Mediolanie wieczorami nie można pić alkoholu w szklanych butelkach. ;)



3. Cascina Torrette i Mare culturale urbano
Via Giuseppe Gabetti, 15
http://maremilano.org/home/cascina-torrette-di-trenno/




Napiliście się już wina u Alessandro? Czas przenieść się do oddalonej o kilkadziesiąt metrów Cascina Torrette. To odrestaurowane gospodarstwo, w którym obecnie znajduje się bar i restauracja, a stowarzyszenie Mare culturale urbano organizuje przeróżne eventy. Letnie kino, koncerty, spotkania taneczne, a także wieczory literackie. Tutaj znajdziecie program wszystkich wydarzeń:
http://maremilano.org/calendario/




4. 4 cento
Via Campazzino, 14
http://www.4cento.com/



Do 4 cento wybrałam się na aperitivo w zeszłym roku i kompletnie o tym miejscu zapomniałam. Tak bardzo przywykłam do spotkań nad mediolańskimi kanałami - Navigli, że od roku chodziłam w zasadzie tylko tam. Niedawno mój W. dostał jednak zaproszenia na służbową kolację właśnie w 4 cento i doznałam olśnienia :). To świetne miejsce, w którym możemy napić się drinka na świeżym powietrzu. Bardzo często można tam też posłuchać muzyki na żywo. Ja trafiłam akurat na koncert wiolonczelistki. Jedyny minus to komary. Koktajl kosztuje 10 euro. (Od 12 do 21 sierpnia lokal będzie zamknięty)

5. Bottega Ghiotta
piazza Armando Diaz, 6
http://www.bottegaghiotta.it/




Kilka miesięcy temu opublikowałam na blogu ranking moich ulubionych pizzerii w Mediolanie. Od tego czasu wypróbowałam też kilka nowych lokali i na wzmiankę na pewno zasługuje Bottega Ghiotta. Trafiliśmy tam przez Groupona. Swoją drogą jeśli jedziecie do Włoch i chcecie zjeść dobre jedzenie w umiarkowanej cenie, to polecam przejrzeć oferty na tej stronie. Za menu dwuosobowe zapłaciliśmy 18 euro i w cenie tej mogliśmy wybrać 2 antipasto (przystawki), 2 pizze i 2 napoje. Margherita była naprawdę pyszna, bardzo podobna w smaku do tej z mojej ulubionej pizzerii. 



Może ktoś z Was był w Mediolanie i chce polecić jakąś dobrą knajpę? Bardzo chętnie wypróbuję :)

Jeżeli lubicie Italię i chcecie być na bieżąco z moimi wpisami, zapraszam do polubienia strony na facebooku: Quembec - lifestyle po włosku :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2016 Quembec - lifestyle po włosku , Blogger