piątek, 24 listopada 2017

10 pomysłów na prezenty świąteczne dla miłośników kawy

10 pomysłów na prezenty świąteczne dla miłośników kawy
Do Świąt został równy miesiąc, czas więc pomyśleć o prezentach. W tym roku przygotowałam dla Was kilka ściągawek. Na pierwszy ogień idą prezenty dla miłośników kawy. Ceny zaczynają się już od 10 zł, więc mam nadzieję, że każdy znajdzie coś dla siebie.




1. Plakat Bez kawy byłaby tylko ciemność (i chaos) - cena 34,00 zł

2. Kawa smakowa Cicha noc - 16,80 zł

3. Łyżeczka But first coffee - 32,00 zł

4. Kawiarka Bialetti - od 75,00 zł

5. Kubek termiczny - OK but first coffee - 29,90 zł




6. Młynek do kawy Traditional Kilner - 143,10 zł

7. Pojemnik na kawę Embossed White Typhoon - 28,80 zł

8. Kubek do espresso Espresso yourself - 35,00 zł


9.  Kubek All you need is sleep - 10,20 zł


10. Termos próżniowy Bialetti - 59,00 zł



poniedziałek, 20 listopada 2017

Biscotti al miele - świąteczne ciasteczka miodowe

Biscotti al miele - świąteczne ciasteczka miodowe
Gwiazdka już za miesiąc, czas więc ruszyć ze świątecznymi przepisami. Zaczynamy od prostych ciasteczek miodowych, podobnych w smaku do pierniczków. Kruche, pachną cudownie, a ciasto przygotowuje się dosłownie 2 minuty. Buon appetito!


Składniki:

- 100 gramów miękkiego masła
- 300 gramów mąki
- 150 gramów cukru
- 2 jajka
- 50 gramów miodu
- 5 gramów proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka cynamonu
- pół łyżeczki utłuczonych w moździerzu goździków

1. Wszystkie składniki wkładamy do miski i miksujemy. Następnie zagniatamy ciasto w jednolitą masę. Jeśli ciasto jest zbyt klejące, dodajemy kolejne 50 gramów mąki.

2. Ciasto zawijamy w folię i wkładamy do lodówki na minimum godzinę.

3. Na podsypany mąką blat wykładamy ciasto i wałkujemy na grubość około 5mm. Następnie za pomocą foremek wycinamy ciasteczka i układamy na wyłożonej papierem do pieczenia blaszce.

4. Pieczemy w 180 stopniach około 10 minut.

5. Po schłodzeniu możemy udekorować ciasteczka lukrem lub czekoladą. Smacznego!





Lubicie kuchnię włoską? Zapraszam do wypróbowania także innych przepisów:

Wszystkich miłośników włoskiego stylu życia zapraszam na grupę facebookową: LIFESTYLE PO WŁOSKU

Przepis pochodzi ze strony  GialloZafferano


zBLOGowani.pl

piątek, 17 listopada 2017

Karteczki na instagrama - świąteczne i nie tylko!

Karteczki na instagrama - świąteczne i nie tylko!
Zachęcona miłymi komentarzami pod poprzednim postem, postanowiłam przygotować kolejne karteczki na Instagrama. Tym razem mam dla Was trzy wersje: polską, włoską i angielską. Świąteczne, nieświąteczne, do wyboru, do koloru. :) Pobierajcie i drukujcie do woli, jedyne o co proszę, to otagowanie mnie na Instagramie - @lifestylepowlosku :) Enjoy!


Wersja włoska



DO POBRANIA TUTAJ




DO POBRANIA TUTAJ


Wersja polska



DO POBRANIA TUTAJ

Wersja angielska



DO POBRANIA TUTAJ





Poprzednią wersję karteczek znajdziecie tutaj:





wtorek, 14 listopada 2017

Ciasteczka kawowe

Ciasteczka kawowe
No dobrze, przyznaję się, zrobiłam te ciasteczka tylko dlatego, że spodobał mi się ich kształt. Chociaż kawę uwielbiam, to nigdy nie przepadałam za kawowymi słodyczami. A to dlatego, że nigdy wcześniej nie spróbowałam tych ciasteczek! Łatwe w przygotowaniu, aromatyczne, a do tego wyglądają przeuroczo. Wystarczy je ładnie zapakować i sprawdzą się idealnie jako świąteczny upominek. Najlepiej smakują ze szklanką zimnego mleka, zresztą przekonajcie się sami... :)


Składniki:

- 130 gramów miękkiego masła
- 230 gramów mąki
- 20 gramów kakao
- 120 gramów cukru
- 20 ml espresso
- 5 gramów zmielonej kawy 

1. Miękkie masło ucieramy przez kilka minut z cukrem. 

2. Dodajemy espresso (w temperaturze pokojowej) i zmieloną kawę i dalej miksujemy.

3. W oddzielnej misce przesiewamy mąkę i kakao i mieszamy.

4. Do miski z masłem dodajemy stopniowo mąkę i kakao, dalej miksując. Jeśli nie macie mocnego miksera, możecie łączyć składniki ręcznie.

5. Zagniatamy ciasto w kulkę, owijamy folią i wkładamy do lodówki na minimum 2 godziny. 

6. Po schłodzeniu ciasta, dzielimy je na części, koło 15 gramów każda (około 30 ciasteczek). Każdą z nich formujemy tak, żeby miała owalny kształt i była lekko spłaszczona. Wykładamy na blachę przykrytą papierem do pieczenia i na każdym ciasteczku za pomocą noża nacinamy literę S.


7. Blaszkę z ciastkami wkładamy do lodówki na kolejne pół godziny.

8. Nagrzewamy piekarnik do 170 stopni i pieczemy ciastka około 20 minut. Gotowe! Ciasteczka najlepiej smakują drugiego dnia.





Lubicie kuchnię włoską? Zapraszam do wypróbowania także innych przepisów:

Wszystkich miłośników włoskiego stylu życia zapraszam na grupę facebookową: LIFESTYLE PO WŁOSKU


Przepis pochodzi ze strony  GialloZafferano

piątek, 10 listopada 2017

Listopadowe polecajki z Italią w tle

Listopadowe polecajki z Italią w tle
Co byście powiedzieli na nową serię wpisów z Italią w tle? Nie to, żeby na moim blogu mało było Włoch, ale postanowiłam wprowadzić raz na jakiś czas małą odskocznię od kuchni i podróży i podzielić się z Wami włoskimi odkryciami. Filmy, książki, blogi, strony, a wszystko włoskie albo o Włoszech. No to zaczynamy!


Film

Perfetti Sconosciuti - Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie

O tym włoskim filmie było dość głośno także w Polsce, więc część z Was pewnie go już zna. Tym, którzy nie widzieli, polecam natomiast z całego serca. Eva (Kasia Smutniak) i jej mąż Rocco zapraszają na kolację wspólnych znajomych. Eva proponuje gościom wyjęcie telefonów na stół i upublicznienie wszystkich przychodzących połączeń i wiadomości. Część z Was będzie się śmiać, część płakać, jeszcze inni śmiać się i płakać jednocześnie, ale gwarantuję - nie przejdziecie wobec tego filmu obojętnie. Kalejdoskop Renaty, dziękuję za polecenie. :)

Książka

Mamma mia. Włochy dla dociekliwych

Książka skierowana jest w zasadzie do dzieci, ale to też fajna lektura na jeden wieczór dla dorosłych, którzy lubią ciekawostki. Co ma wspólnego krojona wołowina z włoskim malarzem, skąd wzięła się nazwa nutella i komu możemy podziękować za przepyszną pizzę margheritę? Na te i inne pytania znajdziecie odpowiedzi w tej ilustrowanej książce, pierwszej z serii "Świat dla dociekliwych". Tym razem za polecenie dziękuję Pod słońcem Italii


Serial

Love bugs

Kto z Was lubi Kasię i Tomka? Jeśli tak jak ja należycie do fanów, to mam dla Was dobrą wiadomość. Włosi też mają swoją Kasię i Tomka, a dokładniej Michelle i Fabio. Jeśli tylko znacie włoski, to koniecznie zobaczcie. Serial na pewno poprawi Wam humor w te długie jesienne wieczory. 

Blog

Gucki

O polskich blogerkach piszących o Włoszech napiszę oddzielny post. W tej serii będę Wam natomiast polecać blogi po włosku. To fajny sposób na podszkolenie języka i połączenie przyjemnego z pożytecznym. Dzisiejsza propozycja - gucki.it to blog lifestylowy - podróże,  design, kuchnia, DIY i wiele, wiele więcej. Jeśli nie znacie włoskiego, to można wybrać też angielską wersję językową.



Muzyka

Sally- wyk. Rita Bellanza

Włoskiego X-factora śledzę od 3 lat. Lubię programy muzyczne i lubiłabym je jeszcze bardziej, gdyby opierały się jedynie na śpiewaniu, a nie na robieniu konkursu, kto miał w życiu gorzej. Na dzisiejszy wieczór proponuję Wam więc piosenkę jednej z tegorocznych uczestniczek. Włoski klasyk, genialny głos, koniecznie posłuchajcie. 


Wszystkich miłośników włoskiego stylu życia zapraszam na grupę facebookową: LIFESTYLE PO WŁOSKU


poniedziałek, 6 listopada 2017

Domowa pizza pełnoziarnista i idealny sos pomidorowy

Domowa pizza pełnoziarnista i idealny sos pomidorowy
Domowa pizza pełnoziarnista powoli staje się naszą weekendową tradycją. Przygotowuje się ją szybciej niż klasyczną, a do tego jest dużo zdrowsza. Zazwyczaj wrzucam tu przepisy pochodzące z włoskich blogów (w końcu kto zna się na kuchni włoskiej lepiej od Włochów?:)), jednak przepis na pizzę pełnoziarnistą znalazłam na jednej z polskich stron i sprawdza się idealnie. Pizza jest chrupiąca, wyrabia się ją zaledwie w kilka minut i zawsze się udaje.


Składniki na 1 pizzę (dla 2 osób):

Ciasto:

- 200 gramów pszennej mąki pełnoziarnistej
- pół paczki drożdży instant
- 1 łyżka oliwy
- 1 łyżeczka soli
- 150 ml letniej wody

Mąkę, drożdże i sól wsypujemy do miski i mieszamy. Dodajemy oliwę i wodę i wyrabiamy przez kilka minut. Przykrywamy miskę z ciastem ściereczką i odstawiamy na godzinę do wyrośnięcia. 

Sos do pizzy:

- 1 puszka pomidorów
- 1 płaska łyżeczka soli
- 1 płaska łyżeczka cukru
- 1 łyżeczka oregano
- 2 łyżki oliwy
- 1 ząbek czosnku
- kilka listków bazylii

Wszystkie składniki wrzucamy do blendera, miksujemy i voilà! Sosu wychodzi dość sporo, ja najczęściej wykorzystuję go następnego dnia to tostów i zapiekanek.

Na pizzę:

- mozzarella
- nasze ulubione dodatki, np. cebula, pieczarki, pomidorki, rukola

Kiedy ciasto na pizzę wyrośnie, podsypujemy blat mąką i wałkujemy je na dość cienki placek. Następnie przekładamy na blaszkę przykrytą papierem do pieczenia i smarujemy ciasto sosem pomidorowym. Na pizzy układamy dodatki. U mnie najczęściej jest to cebula i pieczarki (pokrojone cienko, ale surowe!). Wstawiamy pizzę do piekarnika nagrzanego do 220-250 stopni. Po mniej więcej 10 minutach dodajemy na pizzę startą lub pociętą w plastry mozzarellę i pieczemy kolejne kilka minut, aż ser się rozpuści. Gotowe! Po wyjęciu z piekarnika polecam dodać pomidorki, rukolę i świeże listki bazylii. 


P.S. Może to niektórych zdziwi, ale jednym z dodatków na mojej pizzy są wegetariańskie... parówki. :) Pamiętam, że kiedy pierwszy raz zaserwowano mi pizzę z parówką i frytkami, to byłam lekko zdziwiona. We Włoszech jest naprawdę popularna, chociaż mówi się, że to wersja dla dzieci. Oczywiście nie "skaziłabym" prawdziwej pizzy neapolitańskiej takimi wynalazkami, ale domowa pizza to co innego - im więcej dodatków, tym lepiej. :)


Lubicie kuchnię włoską? Zapraszam do wypróbowania także innych przepisów:

Wszystkich miłośników włoskiego stylu życia zapraszam na grupę facebookową: LIFESTYLE PO WŁOSKU


* Przepis na ciasto pochodzi ze strony: Smakowity chleb

piątek, 3 listopada 2017

Grazzano Visconti, czyli jak przenieść się w czasie i wylądować w średniowieczu

Grazzano Visconti, czyli jak przenieść się w czasie i wylądować w średniowieczu
Grazzano Visconti to wioska, w której można by było nakręcić niejeden film. Po przekroczeniu bramy, poczujemy się jak podróżnicy w czasie. Średniowieczne budynki, gruntowe drogi i duży plac, gotowy na rycerskie pojedynki. Całość tak piękna i dobrze zachowana, że zaczynasz się zastanawiać, jak wioska przetrwała w takim stanie tyle lat. A no nie przetrwała, bo tak naprawdę wcale średniowieczna nie jest i powstała na początku XX wieku. Ale nie wszystko jest tam takie oszukane. ;) W okolicy znajduje się bowiem prawdziwy średniowieczny zamek - Castello di Grazzano Visconti i to właśnie jeden z dziedziców,  duca Giuseppe Visconti di Modrone, postanowił tę wioskę stworzyć, co udało mu się całkiem nieźle!

Zamek Grazzano Visconti i otaczająca go wioska (borgo) znajdują się w regionie Emilia Romania. Samochodem z Mediolanu jedzie się tam nieco ponad godzinę. Ewentualnie dwie, jeśli tak jak my pomylicie drogę i nie zjedziecie z autostrady w odpowiednim miejscu :). Cała wioska jest zagrodzona, a w okolicy znajduje się kilka parkingów (płatne 3 euro). Wejście na teren borgo jest darmowe. W środku znajduje się kilka knajp o dość przystępnych cenach. Bilet do zamku i otaczającego go parku kosztuje natomiast 7 euro. Castello można jednak zwiedzać tylko z przewodnikiem w określone dni. Co ciekawe, w zamku można też organizować różne eventy. Może ktoś ma ochotę na wesele w średniowiecznym stylu:)? Ale uwaga, podobno straszny tam pewna pani o imieniu Aloisa! Zdradzona przez męża umarła z zazdrości i teraz nawiedza okolice. A oto i ona:


Jeśli macie możliwość zorganizowania sobie transportu podczas podróży do Mediolanu, to polecam to miejsce. Jest naprawdę magiczne i tajemnicze (jeśli nie trafimy akurat na wycieczkę szkolną :)). Dodatkowo organizowane są tam imprezy tematyczne, jak na przykład Halloween, czy targi świąteczne. Podczas Halloween cała wioska ozdobiona była dyniami i pajęczynami, a prawie wszyscy odwiedzający mieli na sobie kostiumy. Nie ukrywam, że robiło to ogromne wrażenie. Tymczasem czekam do grudnia, żeby zobaczyć jak borgo prezentuje się w wersji świątecznej. 










































Lubicie podróże? Zapraszam do przeczytania także innych postów:
Wszystkich miłośników włoskiego stylu życia zapraszam na grupę facebookową: LIFESTYLE PO WŁOSKU
Copyright © 2016 Quembec - lifestyle po włosku , Blogger