piątek, 3 listopada 2017

Grazzano Visconti, czyli jak przenieść się w czasie i wylądować w średniowieczu

Grazzano Visconti to wioska, w której można by było nakręcić niejeden film. Po przekroczeniu bramy, poczujemy się jak podróżnicy w czasie. Średniowieczne budynki, gruntowe drogi i duży plac, gotowy na rycerskie pojedynki. Całość tak piękna i dobrze zachowana, że zaczynasz się zastanawiać, jak wioska przetrwała w takim stanie tyle lat. A no nie przetrwała, bo tak naprawdę wcale średniowieczna nie jest i powstała na początku XX wieku. Ale nie wszystko jest tam takie oszukane. ;) W okolicy znajduje się bowiem prawdziwy średniowieczny zamek - Castello di Grazzano Visconti i to właśnie jeden z dziedziców,  duca Giuseppe Visconti di Modrone, postanowił tę wioskę stworzyć, co udało mu się całkiem nieźle!

Zamek Grazzano Visconti i otaczająca go wioska (borgo) znajdują się w regionie Emilia Romania. Samochodem z Mediolanu jedzie się tam nieco ponad godzinę. Ewentualnie dwie, jeśli tak jak my pomylicie drogę i nie zjedziecie z autostrady w odpowiednim miejscu :). Cała wioska jest zagrodzona, a w okolicy znajduje się kilka parkingów (płatne 3 euro). Wejście na teren borgo jest darmowe. W środku znajduje się kilka knajp o dość przystępnych cenach. Bilet do zamku i otaczającego go parku kosztuje natomiast 7 euro. Castello można jednak zwiedzać tylko z przewodnikiem w określone dni. Co ciekawe, w zamku można też organizować różne eventy. Może ktoś ma ochotę na wesele w średniowiecznym stylu:)? Ale uwaga, podobno straszny tam pewna pani o imieniu Aloisa! Zdradzona przez męża umarła z zazdrości i teraz nawiedza okolice. A oto i ona:


Jeśli macie możliwość zorganizowania sobie transportu podczas podróży do Mediolanu, to polecam to miejsce. Jest naprawdę magiczne i tajemnicze (jeśli nie trafimy akurat na wycieczkę szkolną :)). Dodatkowo organizowane są tam imprezy tematyczne, jak na przykład Halloween, czy targi świąteczne. Podczas Halloween cała wioska ozdobiona była dyniami i pajęczynami, a prawie wszyscy odwiedzający mieli na sobie kostiumy. Nie ukrywam, że robiło to ogromne wrażenie. Tymczasem czekam do grudnia, żeby zobaczyć jak borgo prezentuje się w wersji świątecznej. 










































Lubicie podróże? Zapraszam do przeczytania także innych postów:
Wszystkich miłośników włoskiego stylu życia zapraszam na grupę facebookową: LIFESTYLE PO WŁOSKU

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2016 Quembec - lifestyle po włosku , Blogger