środa, 5 września 2018

Co nowego na Quembku?

Cześć po wakacjach! Mam nadzieję, że udało Wam się wypocząć i podobnie jak ja czekaliście na wrzesień z niecierpliwością. No dobrze, wiem, że większość z Was pewnie woli jednak lato, ale ja jesienią po prostu odżywam. To moja ulubiona pora roku i jeśli jeszcze tego nie wiecie, to mam na jej punkcie prawdziwego świra. Ale wracając do tematu - przed wakacjami obiecałam zmiany na blogu i dzisiaj chciałabym o nich co nieco napisać. Co będziecie mogli znaleźć na Quembku?


1. Więcej prywaty/lifestylu - nie tylko po włosku 

Uwielbiam Instagrama i to nie tylko dlatego, że można tam oglądać i wrzucać piękne zdjęcia, ale też za to, że na bieżąco utrzymuję tam kontakt z ludźmi. Trochę zmęczyła mnie moja forma bloga, zbyt sztywna, pisanie głównie przepisów, podciąganie wszystkiego pod tematykę włoską i brak interakcji z ludźmi. Jeszcze przed wakacjami miałam coraz mniej serca do pisania na blogu, a na Instagramie działałam praktycznie codziennie. Postanowiłam więc zmienić formę bloga, bo po co się męczyć, w końcu pisanie ma być przyjemnością.Wiem, że wiele osób może nie będzie z takiej zmiany zadowolonych, bo przychodzą tu dla "Włoch", nie dla mnie, ale jest tyle świetnych blogów jedynie o tematyce podróżniczej czy kulinarnej, że każdy bez problemu znajdzie coś dla siebie. A włoskich przepisów i podróży oczywiście nie zabraknie także i u mnie, ale o tym w następnych punktach.


2. Zdrowa kuchnia - włoska i nie tylko 

Jeszcze w zeszłym miesiącu daleko było mi do zdrowego stylu życia. Dzień bez coli był dniem straconym, jadłam mnóstwo białej mąki, słodyczy i nie uprawiałam żadnego sportu (przynosząc wstyd mojemu tacie, który jest wielokrotnym mistrzem (Polski, Europy, ba, nawet świata) w najróżniejszych kategoriach biegowych ;)). I pewnie dalej bym to robiła, bo jakoś nigdy nie miałam większej motywacji, żeby wziąć się za siebie, gdyż mam to szczęście, że nawet jedząc same świństwa nie mam problemów z wagą. A tu nagle dowiaduję się od lekarza, że muszę zrezygnować z cukru i białej mąki. Tak, mieszkając we Włoszech mam zrezygnować z białej mąki!!! i cukru (addio pizza, pasta i cornetti). Po chwilowej panice postanowiłam jednak zaopatrzyć się w mąki gryczane, żytnie, orkiszowe i inne cuda i porządnie wzięłam się za siebie. I tak od dwóch tygodni nie tykam białego cukru, jem zdrowo, regularnie, biegam , spaceruję i czuję się świetnie! A jak to ma się do bloga? A no tak, że zamiast klasyków włoskiej kuchni, będę teraz kombinować z przepisami na zdrowe odpowiedniki włoskiego jedzenia. To oczywiście nie oznacza, że będę kogoś zmuszać do zamiany makaronu pszennego na gryczany, a przepisy na sosy do pasty nadal będą się na blogu pojawiały. A do tego raz na tydzień mogę sobie pozwolić na cheat meal, więc pewnie z czasem pojawi się też coś z tym złym cukrem ;).


3. Więcej zdjęć

Mam zamiar publikować posty częściej i przede wszystkim wrzucać więcej zdjęć. Fotografia to jedna z moich pasji i chociaż jestem amatorką - o technicznej stronie fotografii nie wiem jeszcze praktycznie nic - to lubię robić zdjęcia, a z efektów jestem zadowolona ;) I po raz kolejny - nie będą to tylko fotki we włoskim klimacie, ale i tych oczywiście nie zabraknie (mieszkanie we Włoszech i miłość do tego kraju zobowiązuje :))


4. Więcej "okołodomowych" tematów

Część z Was pewnie wie, że zajmuję się domem - lub jeśli ktoś woli - jestem kurą domową (i nie, nie uważam, że to powód do wstydu ani wynik braku ambicji :)) A że to zajęcie uwielbiam, to na blogu będą pojawiały się też "domowe" tematy. O kuchni już wspomniałam, ale co jeszcze chciałabym dorzucić? Wnętrza, dekoracje, projekty DIY i kto wie, może jak mnie poniesie fantazja, to pojawią się też posty o oszczędzaniu i organizacji w domu :) 


5. Rękodzieło

Poza prowadzeniem domu i blogowaniem zajmuję się też rękodziełem, a dokładniej szydełkowaniem. Zaczęło się od dekoracji do domu - pufy, koszyki, podkładki itp., a teraz doszły do tego też szydełkowe maskotki. Pojawią się więc zdjęcia moich prac, a w głowie nieśmiało zakwita też myśl, żeby zacząć tworzyć szydełkowe schematy (ale to na razie tylko pomysł :))


6. Podróże i Mediolan

Oczywiście na blogu nie zabraknie postów o podróżach i o moim ukochanym Mediolanie (zaraz zabieram się za wpis o tym, jak jeść taniej w światowej stolicy mody :)). Chciałabym poznawać Mediolan coraz lepiej, wybrać się wreszcie na wycieczkę po muzeach, posłuchać koncertu w filharmonii La Verdi, wejść na dach Duomo i brać udział w okolicznych eventach (a tych Mediolan ma do zaoferowania mnóstwo!). W październiku będę miała okazję pozwiedzać okoliczne miasteczka, a pięknych miejsc w Lombardii nie brakuje. No i kto wie, może wreszcie uda mi się zorganizować podróż do Rzymu!


Jak widzicie nie mam zamiaru wyeliminować włoskich klimatów, a jedynie dodać kilka nowych wątków.  Mam nadzieję, że takie zmiany Wam się spodobają i zostaniecie tu ze mną na dłużej. A że obiecałam więcej prywaty, to dodam, że oprócz zmian na blogu, szykuje się spora zmiana w moim życiu - w grudniu zostanę panią Grillo! :) 

Miłego dnia Wam wszystkim życzę!




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Quembec - lifestyle po włosku , Blogger