czwartek, 6 września 2018

Jak jeść taniej w Mediolanie?

Mediolan nie należy do najtańszych miast. Nie ma się co dziwić - to finansowe centrum Włoch, a do tego stolica mody i designu, a więc dość drogich "rozrywek" :) Jednocześnie bilety do Bergamo można kupić za grosze, więc pojawiają się tu nie tylko miłośnicy zakupów w Prada czy Versace, ale też "zwyczajni" turyści, których niekoniecznie stać na jedzenie w Galerii Wiktora Emanuela.


Ba, sama, mimo tego, że w Mediolanie mieszkam, też tam nie jadam ;) Mam nadzieję, że nie zmierzam w kierunku "skąpa", ale na pewno jestem oszczędna. Nie lubię przepłacać, kupowanie rzeczy dla marki to kompletnie nie moja bajka, a restauracje, w których za mikroskopijne porcje płaci się krocie są dla mnie trochę śmieszne. Cóż poradzić, jam prosty człowiek ze wsi! :D

Na mieście jemy jednak stosunkowo często i bardzo to lubimy. Napicie się zimnego białego wina, wszamanie makaronu z pysznym sosem pomidorowym czy prawdziwej neapolitańskiej pizzy, to dla mnie coś w rodzaju rytuału. Dlatego mniej więcej raz w tygodniu staramy się wychodzić na miasto na kolację. A że mamy nasze sposoby, żeby przy tym nie zbankrutować, to chciałam się dzisiaj nimi z Wami podzielić. A nuż ktoś skorzysta i odwdzięczy się później jakimś lajkiem na Facebooku ;)


1. GROUPON

Nasz numer jeden. Jeśli idziemy do knajpy z naszymi przyjaciółmi, to prawie pewne jest, że korzystamy z kuponu na Grouponie i co ważne, jeszcze nigdy nie zdarzyło nam się, żebyśmy trafili na niedobre jedzenie. Nie jestem 100% pewna, czy z Polski można kupować kupony na włoskiego groupona (chociaż wydaje mi się, że wystarczy utworzyć konto na włoskim grouponie), ale sprawdźcie to, bo naprawdę warto z tej opcji skorzystać. Kolacja z antipasto, pizzą/pastą, napojem i deserem kosztuje już od 12-15 euro dla dwóch osób i w cenę wliczone jest coperto, czyli opłata za nakrycie do stołu. Jeśli wybieracie się do Mediolanu na jeden dzień, to może nie jest to najlepsza opcja, bo nie wiadomo, czy akurat tego dnia będzie można zarezerwować stolik w danej knajpie, ale zawsze możecie przed zakupem zadzwonić lub napisać maila i dowiedzieć się jak jest z terminami. A jak już ktoś z Was skorzysta z tej opcji, to koniecznie dajcie znać, będę mogła aktualizować posta czy bez problemu da się kupić kupon na zagranicznym Grouponie :)

Link do włoskiego groupona TUTAJ

2. THE FORK

To aplikacja, dzięki której można zarezerwować stolik w różnych knajpach. Rezerwując przez nią można dostać zniżkę nawet do 50% cen z menu. Wystarczy przy wejściu powiedzieć, że rezerwowaliście miejsce przez The Fork na nazwisko takie i takie i ewentualnie przypomnieć o tym przy płaceniu rachunku. Jak ktoś chce się skusić, to pod spodem macie link do strony i mój kod, który trzeba podać przy pierwszej rezerwacji - coś w stylu zaproś przyjaciela - wy po pierwszym zamówieniu dostaniecie 1000 yums, ja 500, a yumsy zbiera się podobnie jak punkty payback i można później nimi płacić w niektórych knajpach. 1000 yums to 20€.

STRONA: THE FORK

KOD: 7CAF87E9

3. ALL YOU CAN EAT

All you can eat, czyli jesz ile jesteś w stanie zmieścić w brzuchu, najczęściej można spotkać w restauracjach z sushi. Przeważnie kosztuje koło 10€ w porze obiadowej, a 20€ w porze kolacji (coperto zazwyczaj wliczone w cenę, picie nie). Od siebie mogę polecić Ghenza przy via Meda - bez problemu zamieniają mi rybę na awokado, a chyba wszyscy znajomi, którzy tam jedli zachwalali łososia. Pamiętajcie tylko, żeby nie zamawiać więcej, niż jesteście w stanie zjeść -  po pierwsze szkoda wyrzucać jedzenia, a po drugie- mogą kazać Wam zapłacić za niezjedzone porcje.

4. APERITIVO

Aperitivo to świetna opcja dla tych, którzy chcą posiedzieć ze znajomymi, napić się drinka i coś przekąsić. Nad kanałami Navigli zaczyna się koło 18.00, kosztuje przeważnie 9-11 euro, a w cenę wliczony jest drink i bufet. A na stołach można znaleźć praktycznie wszystko - pizzę, makaron, sałatki, warzywa, słodycze itp. itd. i do godziny 22.00 można robić sobie dokładki. Nie jest to może jakieś wyśmienite jedzenie, ale przede wszystkim bardzo fajny sposób na spędzenie wieczoru. Ja najczęściej chodzę do Ginger Coctail Lab przy via Ascanio Sforza, 25 - zdecydowanie spokojniej niż przy Naviglio Grande, co przy wychodzeniu razem z moim strachliwym psiakiem jest priorytetem, dobre drinki, wege jedzenie oznaczone zielonymi patyczkami, a czasem można trafić na koncert na żywo. Są też miejsca, w których aperitivo kosztuje koło 5 euro i wtedy oprócz drinka dostajemy talerzyk przekąsek - np. orzeszków, chipsów, oliwek czy bruschetty.

5. MENU FISSO PRANZO

Kto wybiera się do Mediolanu w tygodniu, nie w weekend, może skorzystać z menu fisso pranzo, czyli oferty lunchowej. Koszt to mniej więcej od 8-10 euro za primo (np. pasta), secondo (najczęściej mięso), contorno (warzywny dodatek), wodę i kawę. O ile dobrze kojarzę, w weekendy czegoś takiego nie ma, ale głowy nie dam sobie uciąć.

6. MENU PIZZA

Ostatnia opcja, czyli menu pizza to coś dla tych, którzy chcą wziąć pizzę na wynos. W Mediolanie jest mnóstwo knajp prowadzonych przez imigrantów i nie jest to może pizza tak dobra jak neapolitańska, ale nam smakuje. W końcu w większości tych lokali jest piec opalany drewnem. Jeszcze chyba nie zdarzyło się, żeby któryś z naszych gości narzekał na smak takiej pizzy. Moim zdaniem są dużo lepsze niż większość tych w polskich knajpach (bez urazy ;)), a do tego są tanie. W tygodniu w godzinach obiadowych bardzo często można zamówić menu pizza, czyli jakakolwiek pizza z menu + napój za 5 euro ( czasem do takiej opcji dodają też fryty ;)). 

To by było na tyle, jeśli chodzi o porady chytrusa Marysi :D Jeśli coś jeszcze przyjdzie mi do głowy, to aktualizuję post. A może Wy chcielibyście dodać coś do listy?

A na koniec mogę jeszcze polecić winiarnię prowadzoną przez rodzinę naszych przyjaciół - Semplicemente Vino przy Piazza Carlo Amati. Kieliszek dobrego wina plus przekąski - 2,5 euro :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Quembec - lifestyle po włosku , Blogger