czwartek, 5 września 2019

Ciąża? O to nie pytam

Ciąża? O to nie pytam
Miałam właśnie pisać post o Sycylii, ale natknęłam się na filmik Uli Pedantuli o ciąży i koniecznie muszę się nim z wami podzielić. 



Odkąd wzięliśmy ślub, średnio dwa razy dziennie słyszę pytanie "To kiedy dziecko?". Pytanie wydaje się z pozoru niewinne, ale wcale takie nie jest. 

Podejrzewam, że większość osób zadając pytania o ciążę, nie ma złych intencji. Ot, takie tam pytanko z ciekawości. Samej zdarzyło mi się jeszcze niedawno wyskoczyć do koleżanki ze słynnym "to kiedy ślub?" i chociaż wstyd mi za to do tej pory, było to coś, co po prostu chlapnęłam bez zastanowienia.  A nie piszę tego posta po to, żeby ktoś się teraz palił ze wstydu, bo i jemu nie raz zdarzyło się zapytać "to kiedy dziecko?", "kiedy drugie dziecko?", "czemu nie masz chłopaka?", tylko po to, żeby następnym razem się przed takim pytaniem po prostu powstrzymać.

A czemu? Bo to pytanie bardzo osobiste, które może drugiej osobie sprawić duuużą przykrość. Ciąża to nie wyjście do sklepu po mleko, to nie coś, co możemy sobie zaplanować "o, w tym miesiącu zajdę w ciążę". Wiele kobiet próbuje zajść w ciążę i nie może. Wiele kobiet zachodzi w ciążę i traci dziecko.  Wiele kobiet jest bezpłodnych. Wiele kobiet nie chce mieć dzieci. Wiele kobiet właśnie jest w pierwszym trymestrze i po prostu boi się o tej ciąży jeszcze mówić.

Nie wiem, czy mogę mieć dzieci. O tym, że mam problemy z jajnikami pisałam już kiedyś na blogu, nie robię z tego żadnej tajemnicy. Film Uli obejrzałam wczoraj w nocy. Później nie mogłam zasnąć, myśląc o tym, jak często ja słyszę pytanie o to, czy już jestem w ciąży, czy planuję,  to kiedy w tej ciąży będę. Myślałam o tym idąc rano na spacer z psem. I kiedy weszłam do naszego bloku, spotkałam panią z portierni. Zapytałam ją, co u niej słychać, a ona zapytała mnie, klepiąc się przy tym wymownie po brzuchu "Dziecko? Jeszcze żadnego dziecka? Pospieszcie się". I powiem Wam, że mnie te sytuacje czasami śmieszą, czasami irytują, ale nie płaczę przez nie po nocach. Od lat wiem, że mogę mieć problem z zajściem w ciążę, ale nie jest to coś, przez co cierpię, bo uważam, że adopcja to coś pięknego. Ale następnym razem, kiedy będziecie chcieli zadać komuś pytanie "to kiedy dziecko?" pomyślcie o tym, że może ta osoba jednak po nocach płacze, bo próbuje, a nie może. Bo straciła kolejne maleństwo. Bo nie chce dziecka, a ktoś jej znowu powiedział, że życie bez dziecka jest bezwartościowe. Albo po prostu słyszy to pytanie po raz setny i najzwyczajniej w świecie ją to wkur#$^.

Copyright © 2016 Quembec - lifestyle po włosku , Blogger